Pościg za czarnym porsche w Poznaniu na Starym Rynku. Szalał na deptaku i zamkniętym placu.

Najpierw próbowali zatrzymać go strażnicy miejscy, później policjanci. 47-latek ani myślał się zatrzymać – pędził przez ulice Poznania w stronę Starego Rynku. W końcu z dużą prędkością wjechał na jego płytę. Zatrzymał się dopiero przy wjeździe do parku Chopina. – To cud, że nie doszło do tragedii – podkreśla policja.





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *